Heweliusz na orbicie
Wpisany przez Andrzej Pigulski   
wtorek, 19 sierpnia 2014 22:11

Heweliusz

19 sierpnia 2014 r. około godz. 15:15 za pomocą chińskiej rakiety nośnej Long March 4B wystrzelony został drugi polski nanosatelita z serii BRITE, Heweliusz. Po kilkunastu minutach od startu Heweliusz odłączył się od rakiety nośnej. Odłączenie nastapiło za pomocą skonstruowanego przez inżynierów z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie wyrzutnika Dragon. Tym samym dołączył on do czterech umieszczonych wcześniej na orbicie bliźniaczych satelitów z serii BRITE, które razem tworzyć będą tzw. Konstelację BRITE.

W projekcie BRITE (BRIght Target Explorer) bierą udział trzy państwa: Kanada, Austria i Polska. Konstelacja BRITE składa się obecnie z pięciu satelitów: dwóch polskich, Heweliusza i Lema (wystrzelonego w listopadzie ubiegłego roku), dwóch austriackich i jednego kanadyjskiego. Zbudowany drugi kanadyjski satelita BRITE został wprawdzie wystrzelony, ale nie nawiązano z nim kontaktu na orbicie. Najprawdopodobniej nie zdołał odłączyć się od rakiety nośnej.

Konstelacja BRITE będzie obserwować najjaśniejsze gwiazdy na niebie w dwu pasmach fotometrycznych wykonując dla nich precyzyjne obserwacje. Głównym celem badań BRITE-ów są gwiazdy zmienne pulsujące. Analiza sejsmiczna tych gwiazd pomoże w wyjaśnianiu bardzo ważnych problemów związanych z ich budową wewnętrzną i ewolucją.

Heweliusz różni się nieco od pozostałych satelitów serii BRITE. Inna jest m.in. optyka teleskopu, wstawiona jest osłona przeciwpromienna, która powinna zmniejszyć degradację detektora z czasem, a ponadto umieszczonych jest na jego pokładzie kilka drobnych eksperymentów zaprojektowanych przez konstruktorów z CBK. Nawiązano już kontakt z satelitą, wszystkie układy pracują prawidłowo.

Pierwsze dane z satelitów BRITE znajdują się już w opracowaniu. Naukowcy z Instytutu Astronomicznego UWr z niecierpliwością na nie czekali, gdyż wraz z badaczami z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika w Warszawie stanowią polskie zaplecze naukowe projektu.  Będą więc jednymi z pierwszych, którzy wykorzystają dane z BRITE-ów w swoich badaniach.

Więcej informacji o BRITE-ach można znaleźć na polskiej stronie projektu: http://www.brite-pl.pl.

 
Rosetty spotkanie z kometą
Wpisany przez Andrzej Pigulski   
środa, 06 sierpnia 2014 12:30

Kometa C-G, zdjęcie z Rosetty

Po dziesięciu latach podróży w przestrzeni międzyplanetarnej, sonda Rosetta dotarła do jądra komety Czuriumow-Gierasimienko. Zamieszczone obok zdjęcie, pochodzące ze strony ESA, wykonane zostało 3 sierpnia 2014 r. z odległości ok. 285 km przez kamerę OSIRIS. Rozdzielczość na tym obrazie wynosi około 5 m. 6 sierpnia 2014 r. sonda wykonała najpoważniejszy manewr, który pozwoli jej krążyć w odległości 50 - 100 km od komety, a instrumentom śledzić jej aktywność w miarę zbliżania się do Słońca. Aby było to możliwe, w okresie od 7 maja 2014 r. do dziś 6 sierpnia silniki Rosetty musiały wyhamować jej prędkość względem jądra komety z prawie 800 m/s do ok. 1 m/s. W dalszej kolejności przewidziane są manewry, które pozwolą na jeszcze większe zbliżenie sondy do jądra komety i — jak piszemy we wcześniejszej notatce — umieszczenie na jej powierzchni lądownika Philae.

Zdjęcie dzięki ESA/Rosetta/MPS for OSIRIS Team MPS/ UPD/ LAM/ IAA/ SSO/ INTA/ UPM/ DASP/ IDA (w większej rozdzielczości po kliknięciu na nie).

Więcej zdjęć z Rosetty można znaleźć pod adresem: http://rosetta.esa.int.

 
Rosetta zbliża się do celu
Wpisany przez Andrzej Pigulski   
środa, 30 lipca 2014 08:28

Kometa C-G, zdjęcie z Rosetty

Wystrzelona w 2004 roku sonda Rosetta jest z wielu względów wyjątkowa. Jej celem jest bowiem jądro komety 67 P/Czuriumow-Gierasimienko. Nie jest to pierwsza misja kometarna. Dla przykładu, ponad 20 lat temu sonda Giotto przeleciała obok jądra komety Halleya, a potem komety Grigg-Skjellerup. Bardzo udana była także missja Deep Impact (później EPOXI), która też zdołała "odwiedzić" dwie komety: kometę 9P/Tempel w lipcu 2005 roku i kometę 103P/Hartley 2 w listopadzie 2010 roku. W kierunku tej pierwszej wysłała nawet tzw. impaktor, który zderzył się z nią. W wyniku tego zderzenia, wyrzucona została materia komety, którą mogły zbadać czujniki sondy. Od tych poprzednich misji kometarnych misję Rosetty odróżnia jednak to, że nie będzie to pojedyncze spotkanie z kometą: Rosetta będzie towarzyszyć komecie przez ponad rok obserwując zmiany zachodzące na jej powierzchni. Co więcej, Rosetta zainstaluje na powierzchni komety lądownik Philae, który dysponuje własnym zestawem instrumentów badawczych, w tym możliwością wykonania płytkich wierceń na jej powierzchni.

Animacja pokazana obok prezentuje serię 36 zdjęć jądra komety Czuriumow-Gierasimienko wykonanych przez Rosettę 14 lipca tego roku z odległości 12 tys. km. Zdjęcia wykonywane były w odstępach 20-minutowych. Widoczna jest rotacja (z okresem około 12,4 godziny) jądra, które kształtem przypomina dwie nieregularne zlepione bryły. Rozmiary jądra są rzędu 2-4 km.

Kometa Czuriumow-Gerasimienko krąży po wydłużonej orbicie z aphelium w odległości 5,7 jednostki astronomicznej (j.a.) i peryhelium w odległości 1,2 j.a. Okres jej obiegu wokół Słońca wynosi 6,5 roku. Rosetta zbliży się do jądra już za kilka dni, po czym rozpocznie manewry, które wprowadzą ją na orbitę wokół komety. Dokładne obserwacje jądra i jego aktywności pozwolą wybrać później miejsce lądowania lądownika Philae.

Ponad dwadzieścia instrumentów zamieszczonych na sondzie i lądowniku w połączeniu z faktem, iż obserwacje prowadzone będą na różnych odległościach od Słońca, kiedy wraz ze zbliżaniem się do niego aktywność komety będzie rosła, pozwolą bardzo dokładnie zbadać materię komety i procesy zachodzące na jej powierzchni. Misja ta może więc rzeczywiście stać się "kamieniem z Rosetty" badań kometarnych.

 
« pierwszapoprzednia123456następnaostatnia »

Strona 1 z 6